Dzisiejsze pojedynki ćwierćfinałowe Pucharu Hiszpanii nie przyniosły jednoznacznych odpowiedzi kto jest zdecydowanie bliżej awansu do 1/2 finału. Oba mecze były skrajnie rżne, a zawiodła przede wszystkim FC Barcelona.Tym razem podobnie jak w starciu z Atletico Madryt w poprzedniej rundzie Blaugrana rozpoczęła w nieco rezerwowym ustawieniu. Widać to było na boisku gdzie brakowało zgrania w ostatnich fazach akcji na połowie Espanyolu. Przede wszystkim brakowało jednak skuteczności. Po przeciętnym,a miejscami wręcz nudnym widowisku kibice musieli udać się do domw z niesmakiem bowiem goli nie zobaczyli. Z kolei skrajnie inne były wydarzenia na Estadio Mestalla gdzie Valencia grała z Sevillą.Mecz od pierwszych minut był bardzo zacięty, a prowadzenie po bramce Villi gospodarze objęli już w 5. minucie. Pźniej tempo gry nadal było szybkie, ale brakowało kolejnych goli. Te posypały się w drugiej połowie. Magiczny kwadrans gości rozpoczął się w 52. minucie kiedy to wyrwnał Luis Fabiano. Dokładnie po piętnastu minutach było już 2:1 dla Andaluzyjczykw, Guaitę pokonał bowiem Adriano.
Link: Futbolnet.pl
