Polonia Warszawa pod wodzą nowego szkoleniowca wygrała dwa ostatnie mecze, oba po 1:0. Do tych wygranych nie przyczynili się jednak napastnicy. Bogusław Karczmarek prbuje więc nowych rozwiązań. Przede wszystkim odsunął od zespołu jednego z lepszych ligowych strzelcw jesieni, a ostatnio będącego bez formy - Filipa Ivanovskiego. - Problem Ivanovskiego jest taki, jaki mają nawet najlepsi napastnicy. Po serii zdobywanych bramek napastnik nagle się zacina. W dotychczasowych meczach na wiosnę Filip co chwila leżał na ziemi - bez względu na to, czy był kontakt fizyczny z przeciwnikiem, czy nie było - żalił się szkoleniowiec Czarnych Koszul. - Mamy nie tylko Ivanovskiego czy Gajtkowskiego, ale też młodych z Młodej Ekstraklasy - Jaronia czy Gołębiewskiego. Chcieliśmy dojechać do meczu ze Śląskiem. W trakcie dwutygodniowej przerwy na reprezentację poświęcimy sporo czasu na indywidualne treningi - wyjaśnił Kaczmarek pytany o niedobr napastnikw w Polonii. - Ci zawodnicy muszą nabrać pewności siebie, zaufania do tego, co robią. Gdyby Ivanovski w meczu z Wisłą po błędzie Pawełka podjął właściwą decyzję, to teraz znowu by strzelał bramki. Tak samo, gdyby inaczej zachował się w niemal idealnej sytuacji w meczu z Legią.
Link: Futbolnet.pl
