W niedzielę piłkarze poznańskiego Lecha podbudowani wyjazdowym zwycięstwem z krakowską Wisłą podejmować będą na stadionie przy ul. Bułgarskiej Jagiellonię Białystok. Opiekun lechitw Franciszek Smuda zapytany o ewentualne roszady w składzie na ten mecz odpowiedział w swoim stylu: - Ryzykować można w kasynie. Dopki wytrzymują na boisku ci piłkarze, ktrzy grali w ostatnich meczach, to nie będę ryzykował ze zmianami. Charyzmatyczny szkoleniowiec pokusił się o krtką analizę gry najbliższego rywala. - Jagiellonia jest bardzo silna. Na pewno są mocniejsi niż w ostatnich meczach z nami - ocenił Franz. Spytany o największy atut podopiecznych Michała Probierza niemal bez namysłu odpowiedział: - Oczywiście, że Tomasz Frankowski. On nawet jak chodzi po korytarzu, to tak mu latają oczka, jakby szukał bramki.
Link: Futbolnet.pl
