Kiedy wszyscy byli przygotowani do tego, że na lewej obronie Polonii Bytom występować będzie Valeriy Sokolenko, niespodziewanie miejsce wywalczył Marcel Surowiak. Byłemu zawodnikowi wystarczyło niespełna płtora tygodnia i jeden sparing aby przekonać do siebie trenera Motykę. W meczu z Wisłą Krakw nie zawidł i umiejętnie radził sobie z wyżej notowanymi rywalami. - Wrażenia po piątkowym meczu z Wisłą Krakw pozostaną dla mnie niezapomniane. Debiut w Ekstraklasie to wydarzenie o ktrym marzy każdy piłkarz. Tym bardziej, jeśli przeciwnikiem jest od razu mistrz Polski naszpikowany gwiazdami. Czasem jeszcze do mnie nie dociera, że zaliczyłem swj pierwszy mecz w najwyższej klasie rozgrywkowej. Wiem, że na trybunach zapanowało zdziwienie, kiedy na lewej obronie zobaczyli nowego zawodnika. Sam byłem zaskoczony, że po 10 dniach wywalczyłem sobie miejsce. Cieszę się, że trener mi zaufał. Wciąż jednak pracuję nad tym aby zgrać się z zespołem. Aklimatyzacja przebiega w jak najlepszym porządku. Zostałem dobrze przyjęty przez kolegw z drużyny. Bytom staram się zwiedzać w wolnym czasie. Tutaj klub wynajmuje mi mieszkanie więc wolnych chwilach np. jak idę na obiad staram się poznawać miasto.
Link: Futbolnet.pl
